Pawieł Durow. Nie tak dawno, nie chcąc ugiąć się przed naciskami rządu Rosji, wyjechał do ostoi prawa i demokracji. Długo się wolnością nie nacieszył, gdyż państwo prawem stojące, pozbawiło go jej na uprzejmą prośbę Światowego Strażnika Prawa i Demokracji. Teraz raczej nigdzie już nie wyjedzie.