Przejdź do głównej zawartości

Posty

Czy ktoś powstrzyma Imperium Zła?

        Pytanie tytule jest oczywiście naiwne, bo kto sprzeciwi się temu palantowi Trumpowi? On, jak i poprzedni prezydenci, będzie prowadził wojny gdziekolwiek im się zamarzy. Ten palant tym się różni od poprzedników, że tym razem wywołał wojnę prywatnie, bez zgody Kongresu. Różni się też tym że zaatakował silniejszego przeciwnika niż zwykle. To nie jest Panama czy Grenada, tylko państwo posiadający pewną siłę militarną. Żeby tą siłę osłabić, USA wykonuje precyzyjne ataki na strukturę krytyczną, taką jak szkoły i szpitale. Czyli jak ich brat, Izrael. Teraz może Trump wołać że jest to operacja koalicyjna. W sumie to musiał mieć wspólników, najlepiej tak jak i USA mającego skrwawione ręce. Musiał, bo trudno mi sobie przypomnieć czy USA kiedykolwiek wygrały samodzielnie wojnę. Chyba tylko Secesyjną, bo operacji policyjnych nie liczę. Jednak, jak sobie tak pomyślę, to nawet z pomagierami nie wygrali zbyt wiele wojen. W Wietnamie, Iraku, Afganistanie... Nie poszło im tam...
Najnowsze posty

Bo My Polacy pomaganie mamy w genach

 

Wyją syreny, a reakcja ludzi - żadna

            Podobno tak było podczas próbnego alarmu w ostatnią sobotę. Ja mieli ludzie zareagować? Specjaliści już pośpieszyli z odpowiedzią. Ludzie powinni natychmiast szukać schronienia, czy to w schronie, czy w piwnicy lub chociaż w jakimś budynku. A najlepiej żeby zabrali też ze sobą plecak ewakuacyjny. Niby proste, ale jednak... Specjaliści albo nie są z Rzeczypospolitej, lub niezbyt często mają okazję bywać na mieście. Wygląda na to że zaczynam się czepiać, ale zaraz wyjaśnię w czym rzecz.      Kiedyś mieliśmy na osiedlu, w czterech budynkach pomieszczenia mające służyć za schrony. Były one jednocześnie używane jako magazyny OC. Kiedy jednak radośnie poddaliśmy się we wszystkim USA i staliśmy się im bezwarunkowo powolni we wszystkim, magazyny zlikwidowano, a pomieszczenia przekształcono w rowerownie. Czasy nadal się zmieniały, prawo własności, a właściwie chęć odseparowania się od innych ludzi, sprawiły że nawet gdyby te schrony nadal ...

Prezydent jaki jest, taki jest, ale jest.

      No to się porobiło. Wszystkie plany tzw. koalicji wzięły w łeb. Pies im mordy lizał. Tylko dlaczego tak głośno płaczą i szukają przyczyny swojej porażki? Trudno być zagorzałym zwolennikiem demokracji i jednocześnie mieć pretensje że ona podczas wyborów działa. Zresztą wybory, to ostatni i jedyny przejaw demokracji. Przyznaję, nie głosowałem, ale od udziału w drugiej rundzie odwiodły mnie słowa Trzaskowskiego. Pamiętam jak po pierwszej rundzie gorliwie zachęcał żeby nie bać się być sobą, nie bać się mieć własne zdanie, nie bać się płynąć pod prąd. To w sumie ciekawe że członek partii rządzącej, namawia żeby ludzie płynęli pod prąd. Cóż, widocznie jakiś sens w tym jest. Sensu natomiast nie dopatrzyłem się, czy raczej nie dosłuchałem w "programie" który obiecał niedoszły prezydent. Właściwie to obiecywał że dotrzyma przysięgi którą złoży, kiedy zostanie prezydentem. Słaby to jest program moim zdaniem. W każdym razie dobre jest to, że nie grozi nam, nasz własny atak Kap...

Gruzja

     W wynik październikowych wyborów w Gruzji, nikt nie mógł uwierzyć. Komisje, nie pamiętam ile ich UE wysłała, nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości. Mimo to, snuła plany jak Gruzję, czy raczej jej obywateli ukarać za wybory nie do zaakceptowania przez UE. I co z tego że prezydent Gruzji oświadczył że nie jego kraju nie stać na kolejne zadzieranie z wielkim sąsiadem, i że do sankcji wobec Rosji się nie przyłączy, bo gospodarka tego nie wytrzyma. To naprawdę skandal. Kraje europejskie robią co mogą żeby zubożyć swoich obywateli, a taki kraik w bezczelny sposób notuje w tym czasie jeden z najszybszych, wzrost gospodarczy.  Widzimy teraz że UE, zapewne do spółki z USA ,podjęła skuteczne kroki. Niepokoje które wybuchły w Gruzji są zapewne dziełem państw demokratycznych. Inaczej jak można tłumaczyć że ludzie się buntują przeciwko swoim wyborom? 

Syria

   W 2010 roku, tuż przed Arabską Wiosną Ludów, prasa amerykańska rozpływała się nad zaletami Asada. Mieli co do niego pewne uwagi, jednak uważali że swoją polityką utrzymuje względną równowagę między różnymi plemionami i wyznaniami, więc wszyscy przywódcy afrykańscy powinni brać z niego przykład. Parę tygodni później, Syria na falach ruchów ludowych, została przez NATO zbombardowana i uznano że tego krwawego dyktatora należy usunąć. Szybko zmieniono o Asadzie  zdanie. Cóż, była to okazja do zdobycia kolejnego państwa które można by złupić w imię wolnego rynku.    Teraz mamy w Syrii rebelię, która praktycznie już się zakończyła. Asad uciekł, nakazał przekazać pokojowo władzę, więźniów ( chyba wszystkich) uwolniono, przywrócono ład i porządek. Na razie pod postacią godziny policyjnej. Rebelianci, niosący wolność dla wszystkich, już zapowiedzieli że teraz zajmą się eliminacja Kurdów. To tak żeby zapewnić pokój wszystkim. Biedni ci Kurdowie. Irakijczycy ich tępią, ...

Co demokracja, to demokracja.

    Pawieł Durow. Nie tak dawno, nie chcąc ugiąć się przed naciskami rządu Rosji, wyjechał do ostoi prawa i demokracji. Długo się wolnością nie nacieszył, gdyż państwo prawem stojące, pozbawiło go jej na uprzejmą prośbę Światowego Strażnika Prawa i Demokracji. Teraz raczej nigdzie już nie wyjedzie.