Przejdź do głównej zawartości

Czy ktoś powstrzyma Imperium Zła?

   

    Pytanie tytule jest oczywiście naiwne, bo kto sprzeciwi się temu palantowi Trumpowi? On, jak i poprzedni prezydenci, będzie prowadził wojny gdziekolwiek im się zamarzy. Ten palant tym się różni od poprzedników, że tym razem wywołał wojnę prywatnie, bez zgody Kongresu. Różni się też tym że zaatakował silniejszego przeciwnika niż zwykle. To nie jest Panama czy Grenada, tylko państwo posiadający pewną siłę militarną. Żeby tą siłę osłabić, USA wykonuje precyzyjne ataki na strukturę krytyczną, taką jak szkoły i szpitale. Czyli jak ich brat, Izrael. Teraz może Trump wołać że jest to operacja koalicyjna. W sumie to musiał mieć wspólników, najlepiej tak jak i USA mającego skrwawione ręce. Musiał, bo trudno mi sobie przypomnieć czy USA kiedykolwiek wygrały samodzielnie wojnę. Chyba tylko Secesyjną, bo operacji policyjnych nie liczę. Jednak, jak sobie tak pomyślę, to nawet z pomagierami nie wygrali zbyt wiele wojen. W Wietnamie, Iraku, Afganistanie... Nie poszło im tam najlepiej.

   Wywołał palant wojnę, i już Wielka Brytania, Francja i Niemcy zgłosili się że pomogą USA odpierać ataki Iranu. Słyszycie? To brzmi jakby USA zostały zaatakowane. Ciekawe kiedy nasi władcy się zgłoszą na ochotnika i wyślą tam kontyngent wojskowy? To jest akurat sojusznik w sam raz na naszą miarę. My też rozpoczęliśmy wojnę, potem zdradzili sojuszników, a kiedy losy wojny się odwróciły, na cały świat krzyczeliśmy że bronimy Europy przed najazdem ze Wschodu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój przyjaciel DRAGO, czyli ludzie to mają fantazję

   W najważniejszych wiadomościach na Google, wyświetliła mi się strona Wielka Historia, zachęcająca do zapoznania się z książką "Mój przyjaciel DRAGO". Podobno są to wspomnienia wybitnego żołnierza Navy Seals, czy też jak w recenzji pisze pułkownik Gąstał, legendarnego. Legendarny zapewne z powodu że sam legendę o sobie stworzył. Zacznijmy od początku. Przyznaję, książki nie czytałem, kupić nie kupię, a swoje spostrzeżenia i uwagi opieram na fragmentach zamieszczonych na portalu Wielka Historia, oraz opisie w Świecie książki.     Bohaterem jest Tomasz Dzieran, urodzony w październiku 1960 roku. Żyjąc w biedzie walczył o przetrwanie na ulicy, zapewne zbierając butelki żeby było za co chleb kupić. Z tej biedy trenował sztuki walki. Z tego co pamiętam, to treningi do tanich nie należały, a i kluby nie były tak powszechne jak obecnie. Podobno zasmakował w życiu przemytnika opozycjonisty. Czyli albo ulotki, albo wódkę przed 13:00 roznosił po mieście. W czasie Stanu ...

Wyją syreny, a reakcja ludzi - żadna

            Podobno tak było podczas próbnego alarmu w ostatnią sobotę. Ja mieli ludzie zareagować? Specjaliści już pośpieszyli z odpowiedzią. Ludzie powinni natychmiast szukać schronienia, czy to w schronie, czy w piwnicy lub chociaż w jakimś budynku. A najlepiej żeby zabrali też ze sobą plecak ewakuacyjny. Niby proste, ale jednak... Specjaliści albo nie są z Rzeczypospolitej, lub niezbyt często mają okazję bywać na mieście. Wygląda na to że zaczynam się czepiać, ale zaraz wyjaśnię w czym rzecz.      Kiedyś mieliśmy na osiedlu, w czterech budynkach pomieszczenia mające służyć za schrony. Były one jednocześnie używane jako magazyny OC. Kiedy jednak radośnie poddaliśmy się we wszystkim USA i staliśmy się im bezwarunkowo powolni we wszystkim, magazyny zlikwidowano, a pomieszczenia przekształcono w rowerownie. Czasy nadal się zmieniały, prawo własności, a właściwie chęć odseparowania się od innych ludzi, sprawiły że nawet gdyby te schrony nadal ...

Bo My Polacy pomaganie mamy w genach